Rozstawiona z numerem trzecim Katarzyna Kawa kontynuuje swój znakomity marsz w chińskim turnieju. Po bezproblemowych zwycięstwach nad Carol Zhao oraz Alevtiną Ibragimovą w ćwierćfinale poprzeczka zawieszona była już znacznie wyżej.
Starcie z Warwarą Panshiną dostarczyło kibicom potężnej dawki emocji. Po zaciętym początku nasza reprezentantka zdołała przełamać rywalkę w końcówce pierwszej partii, wygrywając 6:3. W drugim secie gra Polki znacznie się pogorszyła. Rosjanka błyskawicznie zanotowała przełamanie, a set padł jej łupem wynikiem 6:4.
Strata partii podziałała na Kawę niczym płachta na byka. W decydującym secie na korcie istniała już tylko jedna zawodniczka. Polka całkowicie zdominowała zdezorientowaną Panshinę, dwukrotnie ją przełamała i zamknęła mecz w siedmiu gemach.
Przed nią przedostatni krok w drodze po tytuł. W półfinałowym boju Kawa zmierzy się z reprezentantką gospodarzy Hanyuo Guo.